- Szybko, schowaj się!- szepnęłam stanowczo do Darrena, spychając go z siebie.
- Że co? Chyba żartujesz!- zaprotestował półgłosem.
- Nie marudź, tylko właź!- fuknęłam, wpychając go do szafy. Usłyszałam jeszcze jak narzeka, po czym zatrzasnęłam drzwi. Podbiegłam do drzwi, zakładając przy tym koszulkę i poprawiając włosy.
- Tak?- odezwałam się do mamy,