Nie miałam pojęcia ile to trwało. Jak długo siedziałam w tym cholernym garażu, w cholernym samochodzie mojego brata. Godzinę, dwie może pięć? Nie wiem nawet jak znalazłam się z powrotem w domu. Gdy prawie na oślep wybiegłam ze szpitala, znalezienie samochodu w takim stanie, w jakim się znajdowałam graniczyło z cudem. Ale jednak się udało. Nie
...- Szybko, schowaj się!- szepnęłam stanowczo do Darrena, spychając go z siebie.
- Że co? Chyba żartujesz!- zaprotestował półgłosem.
- Nie marudź, tylko właź!- fuknęłam, wpychając go do szafy. Usłyszałam jeszcze jak narzeka, po czym zatrzasnęłam drzwi. Podbiegłam do drzwi, zakładając przy tym koszulkę i poprawiając włosy.
- Tak?- odezwałam się do mamy,
Zdenerwowana wpadłam do mieszkania, zatrzaskując za sobą drzwi. Nie obracając się za siebie poszłam do kuchni, w której na szczęście nikogo nie było. Za plecami usłyszałam dźwięk zamykanych drzwi i po chwili zaraz za mną do pomieszczenia wszedł Darren. Nie zwróciłam na to uwagi, tylko nalałam sobie kawy do filiżanki, choć jedyne na co miałam
...Przymknęłam leniwie oczy, pozwalając by ciepłe promienie słońca spływały po mojej twarzy. Moje nogi obmywały fale chłodnego oceanu, a lekki wiaterek rozwiewał mi włosy. Wokół siebie słyszałam szum fal, krzyki mew oraz dzieci radośnie pluskających się w wodzie. Rozmarzona przeczesywałam ciepły piasek rękami, rozkoszowałam się pięknem tego miejsca i
...Miałam wrażenie, że bicie mojego serca roznosi się echem po całej ulicy. Stałam na ganku mojego dawnego domu razem z Darrenem, który położył mi rękę na ramieniu, by dodać mi otuchy. Poczułam miły dreszcz, pod wpływem tego dotyku. Wzięłam kilka głębszych oddechów, po czym nacisnęłam na dzwonek do drzwi. Nikt nie przychodził, wiec ponownie
...Wróciłam na imprezę, myśląc o tym co powiedziała mi Jessie. „Powodzenia z Darrenem”? Przecież sama dobrze wie, że nie mam u niego szans, nie jest taka głupia.
Usiadłam na sofie, patrząc ponurym wzrokiem jak inni się bawią. Nawet nie ma tu nikogo godnego uwagi! Też mi impreza. Nagle dostrzegłam Vince'a zmierzającego w moim kierunku. Czego on może
Gdy tylko przekroczyliśmy próg klubu zewsząd otoczyli nas ludzie, śpiewający „sto lat!”. Darren skrzywił się, a ja zachichotałam. Wiedziałam, że nie jest tym zachwycony. Trzeba było przyznać, że chłopaki odwalili kawał dobrej roboty. Klub zmienił się nie do poznania. Pojawiło się mnóstwo dekoracji i szwedzkich stołów uginających się pod ciężarem
...Przez chwilę patrzyliśmy się na siebie, szybko jednak się otrząsnęłam i zerwałam z miejsca. Zebrałam naczynia ze stołu i włożyłam je do zmywarki. Darren śledził każdy mój ruch, ale nie zważałam na to.
- Może masz ochotę na coś do picia?- zaoferowałam.
- Zależy co mi możesz zaproponować.- mruknął Darren.
- Herbatę, kawę.- mruknęłam, a po chwili
Koniec czerwca, prócz upałów, przywiódł także całą zgraję turystów oblegających Nowy Jork. Oblegali oni ze wszystkich stron pobliskie plaże, szczególnie Coney Island, która znajdowała się najbliżej. Taka pogoda tylko zachęcała do takich wypadów.
A co ja robiłam w tym czasie? Siedziałam na 12 piętrze wieżowca, na którym mieściła się siedziba New
Przeszywał mnie strach i choć w myślach błagałam, by nie zrobił mi krzywdy, jakaś cząstka mnie chciała dowiedzieć się kim jest tajemniczy nieznajomy. Bałam się otworzyć oczy, ale nie chciałam wyjść na tchórza. Lekko uchyliłam jedno oko i tu spotkało mnie zaskoczenie. Przede mną nikogo nie było. Rozglądnęłam się dookoła, ale po czarnowłosym nie
...